Zazdrość jako funkcja

Zazdrość jako funkcja

Postprzez Marcin w 20 Lis 2009 11:38

Zainteresował mnie pewien wątek, który przewinął mi się w rozmowach. Wątek wypowiedzi o zazdrości.
Zazdrość to stan destrukcyjny dla obu stron związku. No bo strona zazdrosna - nazwe ja dla uproszczenia zazdrośnikiem - czuje dyskomfort z samego stanu zazdrości. Zaniepokojenie, niepewność, nerwowość, złość ( na siebie bo jestem słaba, na partnera bo jest źródłem tej słabości). Z resztą opracowań na tan temat zapewne jest mnóstwo i Ameryki nie odkryję.
Zauważyłem jednak pewną zależność, pewien mechanizm który w wielu wypadkach można opisac modelem SR.

Klientka ma całkiem wysoką samoświadomość, określa jasno cele relacyjne, zna swoje zasoby, umie z nich korzystać a jednak czuje dyskomfort z relacji w której jest. Żródłem tego dyskomfortu jest uczucie zazdrości. Pojawia się, jak to określa dość niespodziewanie, w sposób spontaniczny i całkowicie nie kontrolowany. Oczywiście reakcja jest kontrolowana, nie robi scen zazdrości ale czuje niepokój i przenosi go na relację.
Po kilku rozmowach doszliśmy do wniosku, że czuje deficyt w obszarze empatii partnera. Wszystkie rozmowy na ten temat z partnerem kończa się na stwierdzeniu, że partner jest taki jaki jest, podnosi samoocenę przez potwierdzanie swojej atrakcyjności ( lubi flirtować ), zazdrość jest jej problemem a rozmowa na ten temat jest wywieraniem na niego nacisku i ograniczeniem wolności.

Sama klientka zauważyła, że reakcja zazdrości jest funkcją zachowań partnera. Chce pracować nad sobą i jest gotowa na zmianę.

Nasunęły mi się następujące pytania:
1. czy ma prawo OCZEKIWAĆ od partnera empatii?
2. czy to oczekiwanie faktycznie narusza jego obszar wolności?
3. czy zazdrość jest tylko jej problemem?
4. czy podnoszenie własnej samooceny w oparciu o świadomość własnych zasobów jest rozwiązaniem problemu zazdrości?
5. gdzie jest granica wycofania własnej potrzeby doświadczania " bycia ważnym " dla drugiej strony związku?
6. w jakich obszarach pracować z klientką?
7

Czekam na Wasze opinie
Marcin
" Nic się nie dzieje przypadkiem..."
Awatar użytkownika
Marcin
 
Posty: 11
Dołączenie: 27 Kwi 2009 17:27

Re: Zazdrość jako funkcja

Postprzez mentat w 20 Lis 2009 16:42

Marcin napisał(a):1. czy ma prawo OCZEKIWAĆ od partnera empatii?

Czy człowiek ma prawo oczekiwać czegokolwiek od innego człowieka?

Tak, jeżeli to coś sobie od niego kupił.
Czy można kupić empatię?
...

Marcin napisał(a):2. czy to oczekiwanie faktycznie narusza jego obszar wolności?


Tak, każde oczekiwanie zmusza innego człowiek do robienia czegoś i jest formą nacisku.

Marcin napisał(a):3. czy zazdrość jest tylko jej problemem?


Tak.
Jeżeli jej partner jest zazdrosny o nią, to też ma swój drugi problem.

Marcin napisał(a):4. czy podnoszenie własnej samooceny w oparciu o świadomość własnych zasobów jest rozwiązaniem problemu zazdrości?


Nie. Jest to raczej ucieczka od problemu.
Rozwiązaniem jest zmiana sposobu myślenia o zazdrości.

Marcin napisał(a):5. gdzie jest granica wycofania własnej potrzeby doświadczania " bycia ważnym " dla drugiej strony związku?


Nie ma takiej granicy.
Jeżeli ktoś zaczyna się czuć mniej ważny, albo nie ważny, ten związek nie jest dla niego.

Marcin napisał(a):6. w jakich obszarach pracować z klientką?

Ja bym pracował na przekonaniach i emocjach.

Pozdrawiam
Robert
mentat
 
Posty: 80
Dołączenie: 04 Wrz 2008 14:18

Re: Zazdrość jako funkcja

Postprzez Marcin w 23 Lis 2009 12:24

Dzięki Robert
Co prawda na tu i teraz nie wiele można zrobić.
Klientka na coaching krótkoterminowy, praca z przekonaniami wymagałaby kontraktu na pół roku a do tego już opornie idzie zmiana problemu w cel bo co to za cel " nie chcę być zazdrosna', " chcę być nie zazdrosna", "chcę nie być zazdrosna". Ubawiłem się ostatnio słysząc jak wiele można podać różnych konfiguracji tego samego PROBLEMU, mówiąc że to cel.
:D
Z resztą sama ostatnio przyznała, że chce kupić tę empatię na różne sposoby. Fajnie wyszło na sesji jak doszła do wniosku, że nie ma takiej ceny za którą można kupic coś czego nie ma u partnera. Jak w sklepie "Partner" na półce z empatią pustka to i złota karta kredytowa nie pomoże.
" Nic się nie dzieje przypadkiem..."
Awatar użytkownika
Marcin
 
Posty: 11
Dołączenie: 27 Kwi 2009 17:27

Re: Zazdrość jako funkcja

Postprzez Michal Macznik w 23 Lis 2009 15:38

Marcin napisał(a):Co prawda na tu i teraz nie wiele można zrobić.

Czy to jest prawda?
Czy jesteś pewien w 100%, że to jest prawda?
Jak jeszcze inaczej możesz to zrobić?
Skupiałeś się na czymś, więc na czymś również musiałeś się nie skupić. Na czym się nie skupiłeś?
Na co jeszcze możesz zwrócić uwagę?

Marcin napisał(a):...praca z przekonaniami wymagałaby kontraktu na pół roku

Czy to jest prawda?
Czy jesteś pewien w 100%, że to jest prawda?
Skąd to wiesz?

Marcin napisał(a):a do tego już opornie idzie zmiana problemu w cel bo co to za cel " nie chcę być zazdrosna', " chcę być nie zazdrosna", "chcę nie być zazdrosna". Ubawiłem się ostatnio słysząc jak wiele można podać różnych konfiguracji tego samego PROBLEMU, mówiąc że to cel.

Może "Chcę ufać..."?
Czego tak w ogóle chce zamiast tej zazdrości? Jeżeli czegoś się chce pozbyć, to powstanie luka, załataj ją czymś.
Przy okazji, komu opornie idzie zmiana problemu w cel? Tobie czy Klientowi? ;)
Czy samo sformułowanie ukierunkowane w stronę problemu jest ważne na tyle, że warto się na nim skupiać?

Marcin napisał(a):Zresztą sama ostatnio przyznała, że chce kupić tę empatię na różne sposoby. Fajnie wyszło na sesji jak doszła do wniosku, że nie ma takiej ceny za którą można kupic coś czego nie ma u partnera. Jak w sklepie "Partner" na półce z empatią pustka to i złota karta kredytowa nie pomoże.

A może jest w stanie obgadać to z dostawcami i wznowić zamówienia. Będzie towar, będzie ruch w interesie. Pytanie jak wznowić dostawy towaru? A może jest tysiąc i jeden innych możliwości, może to inny sklep ma odpowiedni towar, a może bezpośrednio z hurtownikiem trzeba się dogadać ;)) zbadaj to.

Marcinie, z doświadczenia wiem, że skuteczne jest gdy otrzymuję feedback z zewnątrz, a najlepiej sprawdza się tu superwizor ;)
-----
Coaching Asertywności
"Jeżeli nie ustanowisz granicy własnego terytorium, inni zrobią to za Ciebie."
Awatar użytkownika
Michal Macznik
Administrator
 
Posty: 179
Dołączenie: 17 Lip 2008 17:20
Miejscowość: Kraków

Re: Zazdrość jako funkcja

Postprzez Marcin w 09 Gru 2009 10:54

Michale a co to jest jak nie superwizja... hehehe

Raport z sesji by się przydał bo nauka z tej jak i z każdej płynie.
Sesje się zakończyły i Klientka też dała feedback. Ale jeszcze o zastosowanej metodzie bo była prosta a może najprostrza. Pytanie, na które odpowiadała klientka na sesjach brzmiało: dlaczego?
Sama dotarla do swoich przekonań, wbrew pozorom bardzo gładko i spokojnie. Trudna okazała się konfrontacja ze żródłem tych przekonań i trudne było podjęcie decyzji o "wyjściu z dotychczasowej strefy komfortu".
Kluczowe okazało się skonfrontowanie z tym co zyska a co straci. To mi sie spodobało:
" Mam dwie drogi. Jedna to odejść i szukać kogoś kto będzie karmił moje przekonanie o tym, że jak ja kocham to on mnie kocha. Będę ciągle żyła z przekonaniem, że w każdej chwili musze to udowadniać by na miłość partnera sobie zasłużyć. Będę dawać by dostać. Do tej pory zawsze tak było i kończyło się rozpadem związku. Druga droga to zmienić to przekonanie."
Efekt jest taki. Porozmawiała o swoich przekonaniach z chłopakiem, powiedziała, że mocno się zdziwił ale powiedział też że jeżeli ona chce to zmienić to jest gotowy jej pomóc i wspierać.
Zapytałem co teraz czuje i oto nowe przekonanie;
" Nie boję się tego jaka jestem. Akceptuje się i się lubię. Jeżeli chcesz mnie kochać to właśnie taką a ja nauczę się kochać ciebie takim jakim jesteś"
Początek zmiany nastąpił. Zobaczymy co dalej.
" Nic się nie dzieje przypadkiem..."
Awatar użytkownika
Marcin
 
Posty: 11
Dołączenie: 27 Kwi 2009 17:27

Re: Zazdrość jako funkcja

Postprzez NIEPRZYTOMNY w 11 Lip 2010 16:49

Chcesz wygrać w Ziązkach?

Więc przestań w nie inwestować. :P Szkoda Twojego czasu, przez ten czas mógłbyś zrobić wiele dobrych rzeczy dla Siebie zamiast pakować się w kolejny związek. Jeżeli Twój poprzedni związek skończył się klapą to prawdopodbnie następny równeż tak się skończy. :) Więc po co?

Są ludzie którzy o związki nie muszę się martwić, bo mają duży fanklub chętnych kobiet. :mrgreen: Pomyśl o tym, może to będzie dla Ciebie lepsze. :P
Coaching:

http://uniwersum2.wordpress.com/

http://cudownytrener.wordpress.com/

nieprzytomny@gg.pl

GG: 21949720

"Aaaaaaaaaaaa...!!!!" wykrzyknął, położył 10 000 na stole i tyle go widziałem. :D
Awatar użytkownika
NIEPRZYTOMNY
 
Posty: 5
Dołączenie: 11 Lip 2010 16:27


Powróć do Związki/Relacje osobiste

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron